czwartek, 21 marca 2013

"Czekolada" Joanne Harris

Zacznij uciekać, a będziesz uciekać zawsze. 

One uciekały - Vianne i Anouk, matka z córką. Same nie wiedząc przed czym, kierowane zmiennymi podmuchami wiatru. Zwiedzając świat, zatrzymują się w małym miasteczku, gdzie życie płynie powoli, wszystko jest szare i nijakie. Vianne szybko wzbudza zainteresowanie otwierając sklep ze słodkościami w samym centrum miasteczka. Zdobywa sympatię wielu mieszkańców, jednak nie wszyscy cieszą się z jej obecności...

Szczęście. Proste jak szklanka, jak czekolada, albo kręte jak ścieżki serca. Gorzkie. Słodkie. Żywe.

Czekolada jest powieścią, w której nie ma wartkiej akcji i tak naprawdę dość ciężko mi się ją czytało. Jednak zdecydowanym plusem powieści są jej bohaterowie. Są oni bardzo dobrze wykreowani i przedstawieni. Vianne jako kobieta silna, niezależna, pewna siebie... Moją ulubioną bohaterką jest jednak Armande. Stara Armande, która jest uważana za wariatkę. Kobieta o silnym charakterze. Uparta, budząca kontrowersje. Wzbudziła moją sympatię swoją odmiennością, niezłomnością. Bardzo dobrze uzupełnia ona akcję powieści. Odnoszę wrażenie, że bez niej cała powieść straciłaby sens...

W gruncie rzeczy nie wiem co powiedzieć na temat tej książki. Powieści w tym stylu nigdy nie trafiały zbytnio w moje gusta i ta książka tego nie zmieniła. Mimo niesamowitej postaci Armande, mimo Vianne i pogodnej Anouk...
Chciałabym jednak zachęcić was do obejrzenia ekranizacji. Nigdy nie przeczytałabym Czekolady gdyby nie film, który miałam okazję obejrzeć jakiś czas temu. Myślę, że jest to jedna z najlepszych ekranizacji jakie dotychczas oglądałam. Jest w niej zawarty klimat powieści i film sam w sobie jest bardzo ciekawą produkcją.



Z czekoladą jest jak z życiem - nie poczulibyśmy w pełni jego słodkiego smaku, gdyby nie odrobina goryczy, której czasami musimy doświadczyć.


310 STRON
1,5cm GRUBOŚCI