sobota, 6 kwietnia 2013

"Oko Jelenia. Droga do Nidaros" Andrzej Pilipiuk

Zaczyna się jak u Hitchcocka. W dodatku nie od trzęsienia, lecz od zagłady Ziemi. A potem... napięcie wciąż rośnie.

Występują:
- kosmiczni nomadzi, którzy rąbnęli 5 ton książek razem z opakowaniem, czyli gmachem biblioteki narodowej
- przypadkowi turyści ze swoich czasów wrzuceni na dno średniowiecznego slumsu. Muszą przeżyć i odnaleźć oko jelenia. A najpierw ustalić, co to, u diabła, jest!
- XVI - wieczni hanzeatyccy kupcy z duszą wojowników i explorerów.

Zapinamy pasy. Biuro podróży Pilipiuk Travel zaprasza na kolejną wyprawę w czasie i przestrzeni. W programie: survival na lądzie i morzu, akcja do utraty tchu.

Tak, przepisałam opis z tyłu okładki, ale tylko i wyłącznie dlatego, że niesamowicie pasuje do tego co znajdziecie w środku książki.
O tym, że Pilipiuk jest niesamowicie utalentowanym pisarzem wie każdy, kto sięgnął kiedykolwiek po jego książki. Również w tej pozycji, będącej pierwszym tomem pięcioczęściowej historii poszukiwania Oka Jelenia, dostrzeżemy w nim to, co najlepsze.
Za każdym razem, gdy sięgam po Pilipiuka jestem pod ogromnym wrażeniem jego wiedzy historycznej oraz jej wkomponowania w fabułę. Autor nie narzuca nam swojej mądrości porażając nas ilością naukowych faktów, ale sprawia, że historia staje się idealnym tłem dla przygotowanych postaci.

Problem nierozwiązany trzeba podzielić na mniejsze kawałki i rozpracować po fragmencie.

Bardzo polubiłam głównego bohatera - nauczyciela informatyki w warszawskim liceum, który postawiony w zupełnie nowej sytuacji mimo zagubienia potrafi wziąć się w garść.
Jednak tym, co mnie najbardziej w Pilipiuku kręci jest lekkie podejście do tematu i wiele humoru znajdującego się w jego utworach. Oko Jelenia nie jest żadnym odstępstwem od tego stylu, a wręcz perfekcyjnie go wykorzystuje.
Barwne postacie, oryginalna fabuła, humor - to wszystko sprawia, że książkę czyta się bardzo szybko i ma się ochotę na więcej i więcej. Tym bardziej, że na ostatnich stronach, można powiedzieć - historia się dopiero rozpoczyna...

Seks jest jak dłubanie w nosie, przyjemnie to robić samemu, ale patrzącemu z boku odbiera apetyt.


399 STRON
2cm GRUBOŚCI