sobota, 9 listopada 2013

"Wywiad z wampirem" Anne Rice

Co to jest umierać, kiedy możesz żyć aż do końca świata?

Wyobraź sobie, że jesteś dziennikarzem, który, być może, staje właśnie przed swoją życiową szansą. Możesz przeprowadzić wywiad ze stworzeniem, co do którego istnienia, świat ma nieustanne wątpliwości. Stajesz przed możliwością przeprowadzenia wywiadu z wampirem. Masz niepowtarzalną okazję usłyszenia historii jego życia...

Będąc jednocześnie wiecznie młody i odwiecznie stary, nie żywię teraz żadnych złudzeń, żyjąc z chwili na chwilę, podobny do srebrnego zegara tykającego na próżno: pomalowany cyferblat, delikatnie rzeźbione wskazówki pokazują czas, choć nikt na nie nie patrzy, podświetlone światłem, które nie pochodzi od Boga; tykając, tykając, z precyzją, w pokoju wielkim jak wszechświat cały.


Brzmi ciekawie, prawda? Tymczasem takie nie jest.
Utwór rozpoczyna się, oczywiście, opisem lat życia Louisa, jako śmiertelnego człowieka, którego historia mnie zaciekawiła i zachęcała do dalszej lektury, jednak wszystko co dobre szybko się kończy... Wraz z końcem życia głównego bohatera kończy się interesująca fabuła. No, może nie dokładnie w tym momencie, jednak niedługo po.
Louis-wampir nadal jest bardzo ludzki. W tym oczywiście nie ma nic złego. Jednak szybko okazuje się, że w dalszym jego istnieniu nie ma nic poza wiecznym niezadowoleniem i cierpieniem, o którym autorka nie może przestać nam opowiadać. Ciągle i ciągle od początku. To największy minus tej książki. Praktycznie rzecz biorąc, to tematy niedotyczące bolączek duszy Louisa i jego nieustannego użalania się nad własnym bytem, nie są w ogóle poruszane, a jeśli już, traktowane są po macoszemu. Książce brakuje akcji, co sprawia, że jest ona po prostu nudna.

Czyż nie ma pewnej gradacji zła? Czy zło dla ciebie jest wielką niebezpieczną otchłanią, w którą wpada się po pierwszym grzechu?

Rozpaczliwie próbuję znaleźć jakieś mocne strony Wywiadu z wampirem, jednak nie potrafię. Wszystko w tej książce wydaje mi się powielać pomysł z jej początku. Tak jakby historia skończyła się już w części pierwszej, ale wypadałoby jednak coś dopisać...
Jestem straszliwie zawiedziona.

Jedyna moc jaka istnieje jest wewnątrz nas samych. 



400 STRON
2cm GRUBOŚCI

2 komentarze:

  1. Mam drugą część tej serii i chciałam dokupić pierwszą, żeby przeczytać, ale teraz nie wiem czy jest sens...

    OdpowiedzUsuń
  2. Dawno nic wampirzego nie czytałam, ale może się pokuszę mimo wszystko ):

    OdpowiedzUsuń

„Książki kochają każdego, kto je otwiera, dając mu poczucie bezpieczeństwa i przyjaźni, niczego w zamian nie żądając. Książki nigdy nie odchodzą, nawet wtedy gdy się je źle traktuje.” ("Atramentowe serce" C. Funke)